Drukuj

 

 "Na zielonych łąkach raju spokój podobno... Umrzeć trzeba, aby się przekonać, że rzeczywiście..."

Trudno nam się zgodzić z planem Wielkiego Mistrza, który zabiera życie tak szybko, niespodziewanie, jakby ktoś dmuchnął w mlecze... To nie jest zwyczajna kolej rzeczy. Jeszcze nie teraz... Zabrał naszego Kolegę, który pracował, dzielił z nami i uroczyste chwile, i zwykłe świty i światy... To za krótkie istnienie było dla Niego szczodre: był człowiekiem przenikliwie inteligentnym, o szerokich horyzontach, ciekawych pasjach, umiejętnościach, czułym i tkliwym, dobrym, uważnym nauczycielem... Było to piękne Życie, za szybko zdmuchnięte, jak sen...
Zamknięcie pojedynczego, ludzkiego losu... Profesorze Jarku, odbijasz powoli od brzegu, „stoisz nam w oczach, jak łzy...".